PL   |   EN

Dzieci, rodzice i organizacje pozarządowe w całej Europie pokazują, jak podnieść ich bezpieczeństwo w mieście i zmniejszyć emisję spalin.

Dzieci, rodzice i organizacje pozarządowe w całej Europie pokazują, jak podnieść ich bezpieczeństwo w mieście i zmniejszyć emisję spalin.
źródło : Rodzic w mieście
6 maja 2022 r, w Europejskim Dniu Bezpieczeństwa Drogowego - tysiące dzieci, rodziców i przedstawicieli organizacji pozarządowych w całej Europie, w tym w Polsce, przemieniają ulice przed szkołami, aby swobodną zabawą i wspólnym czasem pokazać, jak mogą wyglądać bezpieczne szkolne przestrzenie.

Od Włoch po Hiszpanię, od Francji po Albanię lokalne społeczności wyszły na ulice, aby domagać się od władz w swoich miastach zamknięcia ulic przed szkołami dla samochodów. W Polsce akcja odbyła się w Warszawie, przy ul. Ks. Ignacego Skorupki.

Ta oddolna kampania, prowadzona w całej Europie, odbywa się w cieniu trwającej wojny w Ukrainie i podkreśla konieczność walki kontynentu o uniezależnienie się od rosyjskiej ropy. Jednym ze sposobów, aby tego dokonać, jest ograniczanie ruchu samochodowego wokół szkół i zmiana codziennych nawyków transportowych.

Akcja #StreetsForKids jest koordynowana przez Clean Cities Campaign (Kampanię na rzecz Czystych Miast) - sieć ponad 60 organizacji pozarządowych i grup aktywistów działających wspólnie na rzecz przejścia europejskich miast na bezemisyjną mobilność do 2030 roku. Do udziału w akcjach zmobilizowało się ponad 150 lokalnych partnerów i grup rodziców w 40 miastach i 10 krajach. W sumie akcja odbyła się na ponad 380 ulicach Europy.

Szkolne ulice podnoszą bezpieczeństwo, ale też kształtują całą tkankę miejską.

W Polsce Szkolne ulice służą jako parkingi i drogi dojazdowe dla samochodów. Są zanieczyszczone, niebezpieczne i betonowe. - mówi Agnieszka Krzyżak-Pitura, prezeska Fundacji Rodzic w mieście - Dlatego dzisiejszym wydarzeniem chcemy rozpocząć rzetelną dyskusję o tym, jak stopniowo zmieniać przyszkolne ulice.

Zmiany mogą mieć charakter czasowy (obowiązywać tylko w godzinach szczytu dowożenia dzieci lub ich dowożenia i odbierania, np. przez 45 min) lub stały (czasem końcówki ślepych uliczek lub krótkie fragmenty ulic bezpośrednio przed budynkiem szkoły można zamknąć na stałe). Wprowadzanie takich zmian powinno być poprzedzone dialogiem z władzami szkół, nauczycielami, rodzicami i mieszkańcami okolic szkoły oraz audytem bezpieczeństwa ruchu pieszego i rowerowego w otoczeniu szkół, a także połączone z inwestycjami w nowe przyszkolne parkingi dla rowerów, bezpieczniejsze przejścia dla pieszych i inne rozwiązania zapewniające dzieciom bezpieczną przestrzeń przed szkołą.

- W Polsce powstały już pierwsze szkolne ulice – we Wrocławiu, Warszawie. Plany w tym zakresie ma też Kraków. Na razie są to projekty pilotażowe. Z pewnością potrzebne jest upowszechnienie tej idei wśród władz samorządowych, w administracji szkolnej oraz wśród rodziców polskich dzieci. Utworzenie szkolnej ulicy samo w sobie nie wymaga niemal żadnych nakładów finansowych. Potrzebne są tylko szerokie informowanie o korzyściach, dobra wola władz miejskich i szkolnych oraz poświęcenie trochę czasu na konstruktywny dialog – wyjaśnia Urszula Stefanowicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego.

"Ulice szkolne" są ważnym elementem mobilności bezemisyjnej, zapewniającej więcej miejsca dla ludzi i zmniejszającej zależność od samochodów w miastach: w Londynie jest ich 500, w Paryżu 170, w Barcelonie 120. Efekty osiągnięte w europejskich miastach potwierdzają, że szkolne ulice są skutecznym sposobem na zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza i poprawę bezpieczeństwa w bezpośrednim sąsiedztwie szkół. Badanie przeprowadzone w Londynie wykazało, że ulice szkolne pozwalają ograniczyć emisję dwutlenku azotu (z samochodów z silnikami Diesla) nawet do 23%,
a jednocześnie znacznie zmniejszają natężenie ruchu w ciągu dnia.

Miasta są odpowiedzialne za ponad 70% emisji gazów cieplarnianych: obecny kryzys klimatyczny wymaga szybkiej i głębokiej transformacji. Jak pokazuje najnowszy raport IPCC, potrzebne są pilne działania w celu zmniejszenia ruchu samochodowego na terenach miejskich oraz promowania jazdy na rowerze, ruchu pieszego, transportu publicznego i współdzielonej mobilności.

Ponadto trwający konflikt na Ukrainie uwydatnia konieczność zmniejszenia zależności krajów europejskich od importu ropy. Jak wskazała MAE, ograniczenie popytu w sektorze transportu jest niezbędne do osiągnięcia tego celu. Rządy krajowe i władze miast powinny jak najszybciej zacząć wdrażanie szerokiej gamy dostępnych rozwiązań (regulacyjnych, administracyjnych, finansowych) polityki w zakresie ograniczania emisyjności transportu. Ulice szkolne są ważnym elementem tej układanki, ponieważ spory procent codziennych miejskich podróży to przejazdy do i ze szkół.

- Dzisiaj tysiące dzieci odzyskało ulice na własne potrzeby, aby jeździć na rowerze, chodzić, bawić się, rysować i uczyć się. Zrobiły to, aby potwierdzić swoje prawo do oddychania czysty, powietrzem, przestrzeni do zabawy i bezpieczeństwa w drodze do i ze szkoły - powiedziała Barbara Stoll, dyrektor Clean Cities Campaign - W tym europejskim dniu aktywizmu prosimy burmistrzów, aby zobowiązali się do zamknięcia dla samochodów wszystkich ulic przed szkołami do 2030 roku, zaczynając działania od początku kolejnego roku szkolnego.

Stworzone przez allblue.pl