Fale upałów, powodzie, susze i pożary w latach 1980 – 2023 spowodowały w Europie gigantyczne straty finansowe i śmiertelność. Raport EEA pokazuje jasno, że biznes znajduje się w strefie rosnącego ryzyka – zarówno operacyjnego, finansowego, jak i reputacyjnego – na tle klimatu. Ekstremalne zjawiska klimatyczne nie tylko zagrażają zdrowiu publicznemu, ale niszczą infrastrukturę, zakłócają logistykę i produkcję, zrywają łańcuchy dostaw, powodują przerwy w świadczeniu usług.

System ochrony nie działa, a luka ubezpieczeniowa pogłębia się
Ponad 90% strat związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi w Polsce nie ma pokrycia w ubezpieczeniu. W praktyce oznacza to, że:
- osoby prywatne tracą majątek i środki do życia,
- samorządy mają problem z odbudową infrastruktury, takiej jak szkoły, szpitale, drogi,
- przedsiębiorcy mierzą się z utratą ciągłości działania oraz rynków zbytu; pokrywają straty z własnych środków, co ogranicza ich inwestycje, zatrudnienie i rozwój,
- państwo musi reagować doraźnie, zamiast planować i zapobiegać.
To wyraźny sygnał, że bez adaptacji i prewencji najwięcej tracą ci, którzy mają najmniej i którzy zdani są na siebie. Biznes coraz częściej staje się jednym z głównych poszkodowanych i zmiana klimatu staje się realnym ryzykiem biznesowym.
Firmy, które działają, minimalizują ryzyko i budują przewagę
W obliczu tak ogromnych strat i finansowego nieprzygotowania Europy musimy działać, i to natychmiast. Nie ma już przestrzeni na debatę o tym, czy liczyć i redukować ślad węglowy, czy wdrażać polityki klimatyczne i co zrobić, by opóźnić ten proces. Dekarbonizacja jest wyrazem odpowiedzialności i zarządzania ryzykiem – koniecznym, jeśli chcemy chronić ludzi, gospodarkę, infrastrukturę i samą przyrodę przed katastrofami, które już się dzieją. Zamiast kwestionować sens transformacji, powinniśmy przyspieszyć jej wdrażanie.
Działania klimatyczne, takie jak liczenie i redukcja emisji, raportowanie ESG, inwestycje w odporność operacyjną, to nie koszty PR-owe, tylko instrumenty zarządzania ryzykiem, które coraz częściej decydują o:
- dostępie do kapitału,
- relacjach z klientami i dostawcami,
- zgodności z przepisami,
- zdolności firmy do funkcjonowania w warunkach zmienności i niepewności.

Co można zrobić już dziś?
- zbierać i analizować dane oraz liczyć ślad węglowy (wpływ firmy na klimat),
- zintegrować klimat z zarządzaniem ryzykiem i strategią firmy,
- inwestować w odporność infrastruktury, procesów i łańcuchów dostaw,
- traktować redukcję emisji jako cel strategiczny, a nie dodatek do komunikacji.
Świadomie podejmując dziś decyzję o bierności, narażamy się na straty, których koszty mogą być o wiele większe niż te związana z prewencją. Zmiana klimatu dzieje się tu i teraz. Pytanie nie brzmi już czy nas dotknie, tylko czy będziemy gotowi, kiedy to nastąpi?