PL   |   EN

Europosłowie muszą ocalić transformację energetyczną od greenwashingu

Europosłowie muszą ocalić transformację energetyczną od greenwashingu
źródło : Fotolia
Europejscy ustawodawcy mają do dyspozycji kluczową dźwignię, która może uchronić transformację energetyczną przed wykolejeniem. Wszystkie oczy zwrócone są na lipcowe głosowanie w Parlamencie Europejskim, gdzie bezwzględna większość na posiedzeniu plenarnym może odrzucić propozycję włączenia gazu kopalnego i energii jądrowej do unijnej listy inwestycji ekologicznych, tzw.: taksonomii.

Europa znajduje się w kluczowym momencie, w którym należy odwrócić trwające od dziesięcioleci błędy i złą politykę energetyczną. Czy zamierzamy cofnąć się do tych samych kroków, które doprowadziły nas do tego krytycznego wąskiego gardła?

Bardziej niż kiedykolwiek jasne jest, że droga naprzód polega na przyspieszeniu przejścia na źródła energii, które są czyste, przystępne cenowo, zrównoważone i lokalne. Im szybciej przestawimy się z paliw kopalnych na odnawialne źródła energii i działania na rzecz efektywności energetycznej, tym szybciej zmniejszymy nasze rachunki za energię i emisję dwutlenku węgla. Co więcej, każde euro, które nie trafi do kieszeni Kremla lub przemysłu kopalnego za granicą, może zostać zainwestowane w zwiększenie niezależności energetycznej i tworzenie zielonych miejsc pracy tutaj.

Wyjście z energetycznego labiryntu jest przed nami i nie możemy ciągle skręcać za rogiem, gdy kryzys klimatyczny się pogłębia, ceny gazu rosną, a wojna napędzana zakupami paliw kopalnych przez UE nadal niszczy Ukrainę.

Szprycha w kołach Zielonego Ładu

Przywódcy europejscy przyznają, że nadszedł czas, aby przyspieszyć proces transformacji energetycznej.

Na szczęście, Europejski Zielony Ład zapewnia odpowiednie ramy prawne do przeprowadzenia tej zmiany, podczas gdy fundusze naprawcze oferują bezprecedensowe wsparcie finansowe dla państw członkowskich w celu przeprowadzenia głębokiej transformacji. Co więcej, niedawno ogłoszony plan REPowerEU przyspiesza przejście na czyste źródła energii, aby zakończyć zależność UE od rosyjskich paliw kopalnych.

Warunki polityczne nie mogłyby być bardziej sprzyjające, aby Europa stała się światowym liderem w dziedzinie transformacji energetycznej. Jednak w programie politycznym UE nie wszystko, co się świeci, jest zielone.

Pomimo wszystkich dobrych propozycji dotyczących zwiększenia wykorzystania odnawialnych źródeł energii, UE nadal pozostawia otwarte drzwi dla finansowania paliw kopalnych i niechętnie wzywa do wyznaczenia daty ich wycofania. Nawet wtedy, gdy katastrofalne skutki naszego uzależnienia od gazu i ropy stają się coraz bardziej oczywiste.

Jeśli jednak Komisja Europejska poszła w tym roku na skandaliczne ustępstwo wobec lobby paliw kopalnych i energii jądrowej, to jest nim oznaczenie ich działalności jako zrównoważonej. Tylnymi drzwiami, ku oburzeniu ustawodawców, inwestorów i ekologów, Bruksela przedstawiła propozycję uzupełniającego aktu delegowanego, który ma włączyć gaz kopalny i energię jądrową do unijnej taksonomii zrównoważonych inwestycji.

Jeśli propozycja ta zostanie przyjęta, istnieje ryzyko, że miliardy euro zostaną przesunięte z energii słonecznej, wiatrowej i pomp ciepła do infrastruktury paliw kopalnych i wiecznych odpadów jądrowych. European Environmental Bureau (EEB) zebrało już listę argumentów opartych na podstawach naukowych, które dowodzą, że wszelkie inwestycje w infrastrukturę gazową lub jądrową nie będą w dzisiejszych czasach nieszkodliwe, opłacalne ani tymczasowe, jak sugeruje Komisja. EEB ostrzegło również, że energetyka jądrowa nie jest zgodna z zasadą "nie wyrządzaj znacznych szkód" (Do No Significant Harm) w gospodarce cyrkularnej, a zatem nie może być określana jako inwestycja zrównoważona, co wyraźnie podkreśliła również grupa ekspertów Komisji.

Od czasu pojawienia się tej propozycji, wojna na Ukrainie i rosnąca inflacja w Europie spowodowana cenami gazu sprawiły, że wygląda ona na coraz bardziej nierozważną. Jak UE może pozbyć się pułapki gazowej, ogłaszając ją ekologiczną? Czy rządy państw UE poradzą sobie z obecnym skokiem cen energii, inwestując w elektrownie jądrowe, których budowa trwa 15 lat?

Nasz scenariusz energetyczny zgodny z Porozumieniem Paryskim (PAC Scenario) dowodzi, że UE może do 2040 r. osiągnąć system energetyczny oparty w 100% na odnawialnych źródłach energii, nie używając gazu kopalnego jako "paliwa pomostowego" i zamykając większość elektrowni jądrowych do 2040 r. Jest to nie tylko technicznie wykonalne, ale jest to nasz jedyny sposób na ograniczenie wzrostu temperatury na świecie do 1,5°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej do połowy tego stulecia.

Teraz kolej na Parlament Europejski, który zdecyduje, czy propozycja Komisji, aby zaklasyfikować gaz i energię jądrową jako inwestycje ekologiczne, jest spójna z obecną sytuacją geopolityczną i kryzysem klimatycznym.

Większość absolutna

Parlament Europejski dysponuje jedynym kluczem do zamknięcia furtki z zielonymi pieniędzmi dla przemysłu jądrowego i gazowego.

Pierwszy wyraźny sygnał może zostać wysłany 14 czerwca przez komisje ds. środowiska (ENVI) i gospodarki (ECON) Parlamentu Europejskiego. Zwykła większość posłów wystarczy, aby zawetować propozycję Komisji w komisjach Parlamentu. Niemniej jednak ostateczna decyzja zostanie podjęta na sesji plenarnej w lipcu, gdzie do odrzucenia aktu delegowanego potrzebna będzie większość bezwzględna - co najmniej 353 posłów. Jeśli któryś z posłów nie pojawi się na sali lub wstrzyma się od głosu, będzie to równoznaczne z głosem poparcia dla włączenia gazu i energii jądrowej do taksonomii UE. Mobilizacja głównych grup politycznych będzie więc miała decydujące znaczenie dla odrzucenia tej propozycji.

Lista argumentów przemawiających za odrzuceniem propozycji na sesji plenarnej jest długa - od utraty zaufania inwestorów po ryzyko wyparcia bardzo potrzebnych projektów w zakresie energii odnawialnej. Jest jednak jeden powód, który szczególnie niepokoi Parlament Europejski, a mianowicie fakt, że wybrani przez niego posłowie zostali odsunięci na bok w dyskusji nad taksonomią.

Akt delegowany został napisany za zamkniętymi drzwiami przez gabinet von der Leyen pod silną presją lobby gazowego i koalicji nielicznych projądrowych państw członkowskich z Francją na czele. Parlament Europejski został całkowicie wykluczony z tych dyskusji, a teraz prosi się go o przypieczętowanie porozumienia między Komisją a Radą.

Teraz nadszedł czas, aby eurodeputowani wypowiedzieli się na temat planu ekologizacji inwestycji w infrastrukturę gazową i elektrownie jądrowe. EEB, wraz z innymi europejskimi organizacjami pozarządowymi, wystosowała wezwanie do działania, aby przekazać posłom do PE, że obywatele chcą odrzucić ten plan, zanim będzie za późno.

Stop marnowaniu zielonych pieniędzy

Greenwashing w wydatkach na ochronę klimatu stanowi poważny problem dla UE, a taksonomia miała być naukowym narzędziem, które temu zapobiegnie.

W tym tygodniu Europejski Trybunał Obrachunkowy ujawnił, że kwota 216 mld euro zgłoszona przez UE jako wydatki na klimat w latach 2014-2020 została zawyżona o 72 mld euro, co oznacza, że co najmniej jedna trzecia zgłoszonych środków nie przyczyniła się do realizacji celów klimatycznych UE. Nadużywanie funduszy klimatycznych stało się powszechną praktyką w kilku państwach członkowskich i pokazuje, że zielona transformacja nie przebiega w deklarowanym tempie.

Uleganie żądaniom niektórych państw członkowskich i lobbystów, by włączyć gaz i energię jądrową do listy zrównoważonych inwestycji, tylko pogorszy ten niepokojący trend. Obecnie Europejski Bank Inwestycyjny zobowiązał się do zaprzestania inwestycji w gaz ziemny, podczas gdy światowy rynek obligacji ekologicznych wyklucza ze swoich kryteriów zarówno gaz, jak i energię jądrową. Proponowana unijna taksonomia z pewnością oznaczałaby odwrócenie istniejącego konsensusu w kwestii tego, co stanowi zrównoważoną inwestycję.

Jeśli posłowie nie odrzucą tego projektu, akt delegowany wejdzie w życie, otwierając drogę do masowych inwestycji w długotrwałe projekty zanieczyszczające środowisko kosztem odnawialnych źródeł energii. Czy Unia Europejska może sobie pozwolić na ponowny wybór złej drogi dla swojego systemu energetycznego?

Źródło: czasopismo META, European Environmental Bureau

 

Stworzone przez allblue.pl