PL   |   EN

Rosyjskie embargo na ropę naftową nie spowoduje problemów z dostawami na Węgrzech, ale co najwyżej spadną zyski MOL

Rosyjskie embargo na ropę naftową nie spowoduje problemów z dostawami na Węgrzech, ale co najwyżej spadną zyski MOL
źródło : pixabay.com
Węgierski rząd zapewnił, że nie poprze unijnego embarga na rosyjską ropę, ponieważ „zrujnowałoby to węgierską gospodarkę”. Kilka dni temu jeden z czołowych i najbardziej wiarygodnych węgierskich ekspertów od gazu i ropy opublikował artykuł, w którym stwierdza, że ​​Węgry mogłyby obejść się bez rosyjskiej ropy nawet w krótkiej perspektywie.

Atakując Ukrainę, Rosja zakwestionowała również wzajemnie korzystne stosunki gospodarcze UE-Rosja w ostatnich dziesięcioleciach. W ciągu dziesięcioleci pokoju rozwinęła się wielowłóknowa sieć współzależności, a współpraca energetyczna jest jednym z najważniejszych obszarów, począwszy od podpisania umowy o partnerstwie polityczno-prawnym w 1994 r. W 2000 r. na szczycie UE-Rosja podpisano Konwencję o współpracy i partnerstwie energetycznym i od tego czasu stosunki są budowane w ścisłych ramach instytucjonalnych. W listopadzie 2010 r. na 5. posiedzeniu Komitetu Współpracy Energetycznej UE-Rosja w Brukseli odbyła się ważna konferencja, podczas której opublikowano wyniki umowy.  Ponadto w 2013  r  . przygotowano plan współpracy energetycznej UE-Rosja do 2050 r.

Sporadyczne napięcia rozwiązywano za pomocą zwykłych międzynarodowych procedur prawnych (np. spór o III pakiet energetyczny w procesie decyzyjnym Światowej Organizacji Handlu, nadużywanie przez Gazprom pozycji dominującej przed organem ochrony konkurencji UE). Gazprom szczególnie dbał o to, by pozostać wiarygodnym dostawcą, a nawet szybko rozstrzygnął spór z Ukrainą w 2006 i 2009 roku. Te dwa zakłócenia w dostawach gazu (a także działania wojskowe przeciwko Ukrainie w latach 2014/2015) przyspieszyły współpracę w ramach UE i proces budowy jednolitego systemu gazowego UE, w tym w zakresie infrastruktury fizycznej, rozwoju sieci i prawodawstwa. Nie tylko zbudowano nowe rurociągi transgraniczne, ale także obowiązkowa stała się możliwość transportu dwukierunkowego.

W 2016 r. UE przygotowała strategię dotyczącą skroplonego gazu ziemnego (LNG), której celem szczegółowym jest zapewnienie wszystkim państwom członkowskim dostępu do międzynarodowych rynków LNG. Liczba terminali LNG wzrosła ponad dwukrotnie, a ich przepustowość potroiła się do ponad 200 mld m sześc. rocznie. Ma to zostać dodane do nowych terminali planowanych na najbliższe lata.

Ważnym rezultatem rozwoju sytuacji na rynku gazu jest to, że po inwestycjach dokonanych przy wsparciu UE w 2009 r. Węgry mają obecnie dwukierunkowe połączenia gazociągami ze wszystkimi krajami sąsiadującymi z wyjątkiem Słowenii. Wybudowano również chorwacki i polski terminal LNG. W wyniku rozwoju infrastruktury i ustawodawstwa  nie ma już zamkniętych rynków krajowych, a Węgry nie są już jednostronnie uzależnione od gazu z Rosji. Europa jest podatna na dostawy gazu przez Rosję, nie tylko teraz, ale także w perspektywie średnioterminowej (ale szczegółowe wyjaśnienie tego znajduje się w innym artykule). W każdym razie dobrze jest wiedzieć, że  roczne zużycie gazu na Węgrzech wynoszące około 10 miliardów metrów sześciennych stanowi 2% zużycia gazu w UE wynoszącego około 500 miliardów metrów sześciennych. Sytuację ilustruje również fakt, że MET Group, która powstała na Węgrzech zaledwie 15 lat temu, w 2021 r. sprzedała ponad pięciokrotność swojej konsumpcji krajowej w Europie, na poziomie 55 mld  m sześc. i 72 billionów m sześc. w 2020 r.

Kwestia embarga na gaz i ropę naftową jest stałym tematem unijnych sankcji gospodarczych w związku z wojną Rosji z Ukrainą, ponieważ Rosja zarabia prawie 1 mld euro dziennie od państw członkowskich UE dzięki eksportowi węglowodorów. Embargo gazowe nie jest tak naprawdę opcją i powinno być traktowane jedynie jako ostateczność. 160-180 mld m sześc. rosyjskiego gazu rocznie, co stanowi zasadniczo połowę importu gazu do UE, z pewnością nie jest obecnie zastępowalne, a jego utrata spowodowałaby "tylko" utratę dochodów Rosjan (wydobycie gazu jest dobrze uregulowane). Szkody dla państw członkowskich UE byłyby prawdopodobnie znacznie większe niż straty poniesione przez Rosję.

Inaczej jest z embargiem na ropę, bo utracone rosyjskie dostawy mogłyby zostać zastąpione z rynku światowego, a straty poniesione przez Rosjan mogłyby być bardzo wrażliwe.

Najwyraźniej Rosjanie nie dbają o to, gdzie i komu sprzedaje się ropę, ale musi ona zostać dostarczona do mórz i do klientów, a to już jest trudne. Kiedy rosyjskie magazyny będą pełne, produkcja będzie musiała zostać ograniczona. Mogłoby to uszkodzić stare pola zachodniosyberyjskie, które stanowią większość produkcji, prowadząc do trwałego zmniejszenia zdolności wydobywczych w przyszłości.

Dlatego przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i wysoki przedstawiciel do spraw zagranicznych Josep Borrell wskazali, że embargo na ropę naftową przeciwko Rosji jest na stole, które być może będzie negocjowane po wyborach prezydenckich we Francji. Węgierscy urzędnicy rządowi wielokrotnie  mówili, że "nie jesteśmy skłonni do kompromisu w żadnej kwestii" w zakresie bezpieczeństwa energetycznego kraju i że wetujemy embargo na ropę naftową (chociaż Gergely Gulyás, który kieruje Kancelarią Premiera, był mniej kategoryczny w swoim briefingu z 21 kwietnia). 

Popierając węgierskie stanowisko, premier Magyar Radio powiedział:

"Ponad 60 procent całej ropy naftowej używanej na Węgrzech może pochodzić tylko z Rosji. Węgierskie rafinerie są przystosowane do tego rodzaju ropy. Jeśli chcemy przejść na jakiś inny rodzaj ropy, a moglibyśmy ją w jakiś sposób sprowadzić, nikt jeszcze nie powiedział, jak to zrobić, ale nadal musielibyśmy odbudować rafinerie na Węgrzech, co zajęłoby kilka lat pracy. Jeśli zniknie 61% ropy zużywanej na Węgrzech, oznacza to, że na Węgrzech nie ma paliwa transportowego."

Ale czy embargo na ropę naftową naprawdę zagroziłoby bezpieczeństwu energetycznemu Węgier? Pomijając retorykę propagandystów rządowych, warto jeszcze zbadać najważniejsze "eksperckie" twierdzenia mediów na ten temat, a mianowicie:

"Węgry są w trudnej sytuacji, ponieważ my (oraz Słowacy i Czesi) mamy powiązanie infrastrukturalne (rurociągowe): cała rosyjska ropa porzechodzi rurociągami".

Węgry nie są w trudnej sytuacji, ponieważ cała rosyjska ropa płynie rurociągami do rafinerii Mol [Węgierskiego Koncernu Naftowego] w Százhalombatta i Bratysławie. Dostawy ropy rurociągiem "Przyjaźń" są rzeczywiście ryzykowne ze względu na wojnę na Ukrainie, ale mamy inny ropociąg, rurociąg adriatycki z Omišalj na chorwackim wybrzeżu. Nie tylko rosyjska ropa, ale cała inna ropa jest dostarczana rurami do wszystkich rafinerii. Nawet do rafinerii na wybrzeżu, ponieważ duże ilości cieczy są zawsze przesyłane rurami z jednego miejsca do drugiego na lądzie, niezależnie od odległości.

"Węgry nie mają morza, więc ropa płynie rurociągiem. Polacy mają morze, my nie, możemy czerpać energię tylko z rur. Zawsze jest łatwiej tym, którzy mają port".

Nie ma znaczenia, czy ropa jest wprowadzana do rury na lądzie – gdzie ropa jest wydobywana – czy w terminalach zbiorczych na wybrzeżu. Port morski nie ułatwia sprawy z punktu widzenia dostaw, ponieważ ropa musi być stamtąd dostarczana rurami do rafinerii. W krajach z morzem na wybrzeżu znajdują się nie tylko rafinerie. Port to terminal logistyczny, z którego wszelkie towary są transportowane do dowolnego miejsca, niezależnie od tego, kto jest właścicielem portu i kto jest właścicielem towarów. Rurociągi naftowe (również) przechodzą przez kilka krajów, podobnie jak drogi i koleje oraz towary, które transportują. Na przykład czeskie rafinerie mogą być zaopatrywane w ropę rurociągiem z portu w Trieście przez Niemcy.

"Rurociąg adriatycki z Omišalj ma mniejszą zdolność do całkowitego zaopatrywania Słowacji i Węgier".

Rafineria w Bratysławie przetwarza od 5,1 do 5,8 mln ton REB (rosyjskiej) ropy rocznie, rafineria dunajska od 6 do 6,4 mln ton, czyli łącznie od 11,1 do 12,2 mln ton. Według  dyrektora MOL odpowiedzialnego za ten temat, rurociąg adriatycki może dostarczyć na Węgry 11-12 mln ton ropy rocznie, co może dodatkowo zwiększyć  inwestycja operatora gazociągu JANAF.

Według inżyniera projektanta rurociągu, zdolność rurociągu do dotarcia na Węgry wynosi 15 milionów ton normalnej ropy naftowej z dodatkiem lepkości. W 2015 r. wymieniono 128 km krajowych i 9 km słowackich odcinków rurociągu Przyjaźń I, zwiększając roczną zdolność przewozową odcinka z 3,5 mln ton do prawie 6 mln ton, a teraz będzie w stanie zaspokoić zapotrzebowanie na ropę z Morza Adriatyckiego przez Węgry na Słowację i część Czech.

"Modernizacja ropociągu Przyjaźń I jest niezwykle ważnym krokiem dla bezpieczeństwa energetycznego Węgier i Słowacji oraz dla całego regionu" - powiedział premier Viktor Orbán podczas ceremonii inauguracji.  Rzecznik MOL powiedział: "Udało nam się postawić na nogi dwie ważne rafinerie w regionie (...) a teraz, gdy pada deszcz, zawsze będzie ropa na Węgrzech i Słowacji".

Ogłoszona ustawą umowa między rządami Węgier i Chorwacji o współpracy na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa dostaw energii stanowi również, co następuje: "Umawiające się strony wzajemnie zapewniają możliwości dwukierunkowego transportu rurociągami naftowymi oraz wykorzystanie zdolności magazynowych przyłączonych do rurociągów, w szczególności w celu zapewnienia nieprzerwanych dostaw do umawiających się stron, rafinerie ropy naftowej i rafinerie ropy naftowej w regionie. "

Sieć rurociągów naftowych i produktowych w regionie nie jest gorsza od sieci rurociągów w Europie Zachodniej:                 

Rurociągi naftowe w kolorze czerwonym, rurociągi produktów naftowych w kolorze zielonym. Źródło: fuelseurope.eu/

"Każda rafineria jest do czegoś przygotowana. Rafinerie MOL (m.in. w Százhalombatta i Bratysławie) przeznaczone są dla rosyjskiej ropy typu REB. Taka ropa nie może być pozyskiwana z innego miejsca, co najwyżej musi być mieszana z różnych importowanych produktów, w przeciwnym razie sprzęt rafineryjny mógłby się zepsuć i pracowałby ze znacznie mniejszą wydajnością. "

To stwierdzenie jest w przybliżeniu równoważne stwierdzeniu, że jedynym sposobem na wyprodukowanie pożądanej jakości mieszanej brandy w małej lokalnej destylarni jest zacier wytwarzany przez Farmera Johna, który zawiera pewną część jabłek, gruszek i śliwek. Jednak ten zacier można uzyskać tylko od Farmera Johna lub możesz spróbować go wymieszać, w przeciwnym razie będziesz miał różnego rodzaju problemy.

Mówiąc poważnie, trzy rafinerie OMV przetwarzają ropę naftową z ponad dziesięciu krajów. W 2017 roku rumuńskie rafinerie przetworzyły 7,8 mln ton ropy importowanej głównie z Kazachstanu, Rosji, Azerbejdżanu, Iraku, Libii i Turkmenistanu. Złożoność rafinerii MOL jest wysoka jak na standardy UE, a personel rafinerii nie jest gorszy od tych w Austrii i Rumunii. 

Nie ma wątpliwości, że pojawią się problemy i trudności związane z różnymi surowcami i procedurami operacyjnymi oraz że koszty wzrosną, ale nie zagrozi to bezpieczeństwu dostaw.  Jeśli  dostawy produktów naftowych na bazie ropy nierosyjskiej są teraz potrzebne, to mogą być one dostarczane w rafineriach MOL (podobnie jak w rafineriach austriackich czy rumuńskich). To prawda, że rodzaj produktów byłby inny, ale nie spowodowałoby to problemu dla dostaw krajowych, ponieważ obie rafinerie razem eksportują znaczną część swojej połączonej  produkcji benzyny i oleju napędowego, a także istnieje ciągły import gotowych produktów z innych rafinerii.

Ale są też oleje, które są bardzo podobne do rosyjskich (na przykład ropa Arab Light, która ma nieco wyższą zawartość siarki, ale jest bardzo zbliżona do rosyjskiej w strukturze wydajności), więc można ją wykorzystać do produkcji mniej więcej takiej samej ilości oleju napędowego, benzyny i produktów chemicznych. Nie jest trudnością nie do pokonania, że w tym przypadku zawartość siarki w danej frakcji jest znacznie wyższa od wzorca. Tymczasowa koncesja na normy jakości dotyczące zawartości siarki w paliwach oznaczałaby jedynie, że paliwa byłyby tymczasowo wprowadzane do obrotu z zawartością siarki zgodną z normami obowiązującymi od 10 do 20 lat temu. Jednak najprawdopodobniej nie byłoby to konieczne, ponieważ w ciągu 3-6 miesięcy, wraz ze zmianą katalizatorów i zmianą parametrów, nastąpiłoby tylko tolerowane zmniejszenie mocy produkcyjnych, przy jednoczesnym wytwarzaniu jakości produktu spełniającego obecny standard.

"Jeśli chodzi o wykorzystanie ropy morskiej, jest ona dobra do zastąpienia rosyjskiej ropy, ale stawki za wysyłkę ostatnio znacznie wzrosły, wcześniej znacznie wzrosły, a wojna dodała do tego, więc koszty nie są tak korzystne".

Tak, szczególne sytuacje – a embargo jest jednym z nich – zawsze wiążą się z dodatkowymi kosztami, ale dodatkowy koszt zamówień morskich nie wpływa na ceny, tylko na zyski MOL. (Cena hurtowa paliwa jest ustalana przez międzynarodowe notowania w Rotterdamie lub na Morzu Śródziemnym. ) To nie dodatkowe koszty zamówień offshore byłyby przyczyną znacznego spadku zysku, lecz , jak wskazał Tamás Pletser, utrata rabatu Brent-Ural, który obecnie znacznie wzrósł. Jednocześnie, według odpowiedzialnego menedżera MOL, bezpieczeństwo dostaw jest ważniejsze niż zysk.

"Kluczowa jest nie tylko rosyjska ropa naftowa, ale także rosyjski olej napędowy. Prawie wszystkie kraje europejskie polegają na imporcie oleju napędowego, z czego ponad 80 procent to Rosjanie. Nasz region cierpi również na niedobór oleju napędowego, a wszystkie kraje z wyjątkiem Słowacji potrzebują importu oleju napędowego, aby móc funkcjonować."

Embargo niekoniecznie obejmowałoby produkty naftowe, w tym olej napędowy. Ale nawet gdyby tak się stało, nie spowodowałoby to problemu z dostawami w regionie, ponieważ rafinerie Százhalombatta i Bratysława razem produkują więcej oleju napędowego i benzyny niż sprzedają na rynku węgierskim  i słowackim. W porównaniu z 6-6,5 mln ton wyprodukowanego oleju napędowego  grupa MOL sprzedaje około 4 mln ton na  rynku węgierskim i słowackim, a wobec 2,5 mln ton wyprodukowanej benzyny oba rynki sprzedają łącznie 1,3-1,4 mln ton, a reszta jest eksportowana. Konsumpcja krajowa jest zbliżona do całkowitej  sprzedaży MOL na obu rynkach (3,7-3,8 mln ton oleju napędowego i 1,4 mln ton benzyny), ale istnieje również znaczny import z innych rafinerii w regionie.

"Nawet gdyby rosyjski import całkowicie się zatrzymał, nie byłoby potrzeby natychmiastowego zamykania rafinerii. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) każdy kraj musi mieć 90 dni dostaw, które mogą zaopatrywać rafinerie przez trzy miesiące. Po około sześciu miesiącach, gdy wyczerpią się zapasy paliwa, powinny nastąpić cięcia w użytkowaniu przemysłowym i / lub mieszkaniowym. "

90-dniowe zapasy strategiczne są wymagane nie tylko przez MAE, ale także przez przepisy UE. Należy zauważyć, że zapasy te służą zbiorowemu bezpieczeństwu i nie podlegają niezależnym decyzjom krajowym w sprawie ich wykorzystania. Jeżeli bezpieczeństwo dostaw jest zagrożone w państwie członkowskim, w regionie lub na całym świecie, państwa członkowskie podejmują działania na podstawie skoordynowanej decyzji międzynarodowej i udostępniają własne zapasy innemu państwu członkowskiemu. Tak więc, jeśli krajowe dostawy/rafinacja ropy staną się niedostępne, UE i MAE podejmą decyzję o uwolnieniu strategicznych zapasów z innych państw członkowskich na Węgrzech/Słowacji po obowiązującej cenie rynkowej. Tak długo, jak inne państwo członkowskie UE ma strategiczne zapasy, tak samo Węgry. Zaostrzenie miałoby miejsce tylko wtedy, gdyby istniał niedobór dostaw dla całej UE (świata).

"Zachodniej części UE może ujść na sucho embargo na rosyjską ropę, ale my w Basenie Karpackim mielibyśmy trudności. Wiele krajów UE z zadowoleniem przyjęłoby surowe sankcje, nie zaszkodziłoby im to, ale całkowicie zrujnowałoby inne gospodarki."

Rosyjskie embargo na ropę naftową zaszkodziłoby wszystkim państwom członkowskim UE, nawet jeśli nie w równym stopniu. Nie zniszczyłoby to żadnej gospodarki, w tym węgierskiej, ponieważ na rynku światowym jest wystarczająco dużo ropy, aby zaopatrywać rafinerie, w tym MOL. Embargo doprowadziłoby do wzrostu cen ropy z powodu nierównowagi na rynku, ale ropa już teraz jest droższa niż obecnie. Nie ulega wątpliwości, że  zyski MOL znacznie by spadły, ale nie byłoby to bezprecedensowe w historii firmy. Możliwe jest nawet, że strata byłaby mniejsza (w ujęciu realnym) niż strata na rynku gazu ziemnego w latach 1998-2002.

Znacznie większym dylematem dla decydentów niż ocena skutków gospodarczych embarga na ropę naftową jest to, że wydaje się ono wymagać ponownego przemyślenia potencjalnego wpływu współzależnego porządku światowego i kroków, które mogą nastąpić. Według słów Krisztiána Kovácsa, wielki dylemat jest następujący:

Czy tkamy mocniejszą tkankę pokoju, czy też budujemy grubsze mury bezpieczeństwa? Czy powinniśmy karmić bestię, nawet jeść z tego samego talerza, czy też powinniśmy przygotować się do jej osaczenia, gdy zaatakuje? "


Autor jest inżynierem-ekonomistą, dyrektorem ds. relacji korporacyjnych MOL i przewodniczącym Rady Nadzorczej spółki energetycznej MVM (trzecia co do wielkości firma na Węgrzech), w latach 2002-2010 oraz członkiem Rady Dyrektorów FGSZ (właściciel i operator węgierskiego systemu gazociągów wysokiego ciśnienia) w latach 2015-2019. Ten artykuł ukazał się w języku węgierskim na Ekonomi, kolumnie opinii G7, i przetłumaczony na język angielski przez Clean Air Action Group z pomocą DeepL Translator i za zgodą autora artykułu.

Stworzone przez allblue.pl