PL   |   EN

Nie dla dewastacji Choczewa – ludzie i przyroda przeciw niepewnej elektrowni

Plaża w Słajszewie
źródło : Facebook: Nie dla dewastacji gminy Choczewo
W Słajszewie, w gminie Choczewo, już za dwa tygodnie zostanie wycięty ogromny fragment lasu. Teren zostanie przeznaczony pod budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, mimo że pozwolenie na budowę elektrowni może zostać wydane dopiero za 6 lat. Decyzję w tej sprawie wydała Wojewoda Pomorska, Beata Rutkiewicz, która do niedawna była przeciwniczką tej inwestycji. Obszar ten ma zostać ogrodzony, zwierzęta stracą swoje siedliska, a mieszkańcy przestrzeń do wytchnienia. W zamian za to na terenie pojawią się kontenery pracownicze oraz stacja benzynowa, mimo że niepewna pozostaje nie tylko sama budowa, ale i jej zgodność z prawem.

Mieszkańcy i lokalni aktywiści podkreślają, że mowa o obszarze wyjątkowo cennym przyrodniczo, gdzie jeszcze niedawno obowiązywał zakaz jazdy konno ze względu na ochronę roślinności. Dziś jednak wkraczają tam ciężarówki i ciężki sprzęt.

Ta sytuacja zbiega się w czasie z ważnym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącym energetyki jądrowej. TSUE unieważnił decyzję Komisji Europejskiej z 2017 roku, która pozwalała Węgrom na udzielenie pomocy publicznej dla budowy reaktorów w elektrowni Paks II. Greenpeace nazwał to orzeczenie „historycznym sukcesem” i wezwał Komisję do wycofania zgody na subsydia dla energetyki jądrowej w całej UE.

Jaki wpływ ma wyrok TSUE na budowę elektrowni jądrowej w Polsce?

Wyrok ten może mieć bezpośrednie przełożenie na polską inwestycję – wskazują eksperci. Polska podpisała umowę na realizację budowy elektrowni jądrowej z amerykańską firmą Westinghouse z pominięciem trybu przetargowego. Organizacja Global 2000 zauważa, że podobnie jak w przypadku Paks II, może tu chodzić o naruszenie prawa zamówień publicznych i zasad konkurencji. Oznacza to ryzyko opóźnień oraz sporów prawnych, które mogą wydłużyć proces budowy elektrowni.

Dodatkowo dyskusja o energetyce jądrowej w UE pozostaje niejednoznaczna. Choć unijny system taksonomii dopuścił w 2022 r. uznanie energii jądrowej (i gazowej) za inwestycje zrównoważone – pod określonymi warunkami technicznymi – nie oznacza to, że każda elektrownia automatycznie spełnia kryteria „zielonej” energii. 

W obliczu nowych wyroków i kontrowersji coraz głośniej stawia się pytania nie tylko o zgodność budowy polskiej elektrowni jądrowej z prawem unijnym, ale też o realne koszty – zarówno finansowe, jak i środowiskowe. Obejmują one m.in. budowę i zabezpieczenie składowisk odpadów radioaktywnych, a także konieczność ochrony całego łańcucha energetyki jądrowej przed potencjalnymi atakami.

Mieszkańcy Choczewa obawiają się, że decyzje polityczne zapadły ponad ich głowami – a cena za niepewną przyszłość energetyczną Polski już dziś jest płacona przez lokalną przyrodę.

Nie można budować przyszłości Polski i bezpieczeństwa obywateli kosztem dewastacji przyrody i obchodzenia prawa. Decyzje podejmowane dziś w zaciszach gabinetów już teraz przynoszą dramatyczne konsekwencje dla lokalnych społeczności i środowiska.

Przyłączamy się do apelu mieszkanek, mieszkańców i aktywistów z Choczewa, którzy domagają się natychmiastowego wstrzymania wycinki w Słajszewie oraz przeprowadzenia pełnej, otwartej debaty publicznej na temat rzeczywistych kosztów i zagrożeń związanych z polskim programem jądrowym.

 

Tagi

Stworzone przez allblue.pl