więcej


Energetyka

Zielona energia z... opuszczonych kopalni (20004)

2017-01-24

Drukuj
galeria

Fot. Fotolia

Niemcy planują wykorzystać stare kopalnie w górach Harz do zmagazynowania energii pozyskanej z tamtejszych turbin wiatrowych.


Niem­cy w coraz więk­szym stop­niu ko­rzy­sta­ją z od­na­wial­nych źró­deł ener­gii, któ­rych jed­nak naj­więk­szym man­ka­men­tem jest za­pew­nie­nie sta­bil­no­ści do­staw. Dla­te­go ogrom­nym wy­zwa­niem, z jakim musi zmie­rzyć się bran­ża OZE, jest kwe­stia ma­ga­zy­no­wa­nia ener­gii.

Z tego po­wo­du Niem­cy pla­nu­ją uru­cho­mić w sta­rych ko­pal­niach w gó­rach Harz elek­trow­nie szczy­to­wo-pom­po­we, które będą uzu­peł­nie­niem dla tur­bin wia­tro­wych.

Po­mysł jest wy­jąt­ko­wo pro­sty. Gdy wieje silny wiatr i tur­bi­ny pro­du­ku­ją wię­cej prądu niż po­trze­ba, nad­miar ener­gii prze­zna­czo­ny jest do prze­pom­po­wy­wa­nia wody do wyżej po­ło­żo­ne­go zbior­ni­ka. Gdy za­po­trze­bo­wa­nie na ener­gię wzra­sta, woda jest spusz­cza­na na­pę­dza­jąc tur­bi­ny pro­du­ku­ją­ce prąd.

W sta­rych ko­pal­niach wy­star­czy zbu­do­wać in­sta­la­cje do tur­bin, a wy­ro­bi­ska znaj­du­ją­ce się na róż­nych pozio­mach wy­ko­rzy­stać jako zbior­ni­ki. Im więk­sza róż­ni­ca po­zio­mów - tym więk­sza ener­gia, którą można zgro­ma­dzić. Co istot­ne, dzię­ki tej in­we­sty­cji te­re­ny po­ko­pal­nia­nie otrzy­ma­ją nowe życie i wnio­są swój wkład w roz­wój czy­stej ener­gii. Stare wy­ro­bi­ska staną się swo­je­go ro­dza­ju zie­lo­ny­mi aku­mu­la­to­ra­mi.

Wy­ko­rzy­sta­nie za­mknię­tych już ko­pal­ni ma jesz­cze jedną za­le­tę. Po­zwo­li ob­ni­żyć kosz­ty wy­ni­ka­ją­ce z koniecz­no­ści za­bez­pie­cze­nia nie­czyn­nych wy­ro­bisk, pom­po­wa­nia wód ko­pal­nia­nych itp.

Land Dol­nej Sak­so­nii okre­śla moc pla­no­wa­nej in­we­sty­cji na 400 MW, czyli ilość wy­star­cza­ją­cą do za­si­le­nia około 40 tys. go­spo­darstw do­mo­wych. Kosz­ty bu­do­wy i uru­cho­mie­nia in­sta­la­cji w Bad Grund wy­nio­są z kolei około 200 mln euro.

Wa­run­ki wia­tro­we w tym re­gio­nie Nie­miec są po­dob­ne do ist­nie­ją­cych wzdłuż wy­brze­ża Morza Pół­noc­ne­go i sprzy­ja­ją zie­lo­nej ener­ge­ty­ce. Obec­nie pro­jekt jest na eta­pie opra­co­wy­wa­nia stu­dium wy­ko­nal­no­ści. Za­danie to po­wie­rzo­no spół­ce RAG Minig So­lu­tions. Póź­niej firma wy­ty­pu­je ko­pal­nię, w któ­rej re­ali­zo­wa­ny bę­dzie pi­lo­taż. Wśród kan­dy­da­tów są nie­dzia­ła­ją­ce już obiek­ty Au­gu­ste-Vic­to­ria i Pro­sper-Ha­niel w Za­głę­biu Ruhry.

Cie­ka­wą - rów­nież no­wa­tor­ską - kon­cep­cję na ma­ga­zyn ener­gii mają też Bel­go­wie. Bę­dzie dzia­łać jak elek­trow­nia szczy­to­wo-pom­po­wa, a jego nie­zwy­kłość po­le­ga na tym, że po­wsta­nie na środ­ku morza. Na­zy­wa­ny jest "ener­ge­tycz­nym pącz­kiem". To sztucz­na wyspa o sze­ro­ko­ści 500 me­trów, w któ­rej środ­ku znaj­dzie się zbior­nik na wodę.

Źródło: www.forbes.pl


Podobne artykuły


Podziel się swoją opinią




Portal dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada Fundacja – Instytut na Rzecz Ekorozwoju, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają oficjalnego stanowiska Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej